O mnie…

Wyróżnione

Zawsze lubiłam pisać, cokolwiek, byleby tylko pisać. Pamiętniki, tysiące spisanych stron, wszystkie sekrety całej mojej młodości. W szkole uwielbiałam wypracowania, pisałam swoja pracę a potem jak trzeba bylo to i tym co nie do końca z pisaniem sobie radzili. Nauczyłam się pisać jak miałam 5 lat, przepisywalam dziadziunia gazety i pytałam jakie to literki. Pisałam … Czytaj dalej O mnie…

Witaj szkoło!

We środę w UK rozpoczął się rok szkolny. Otwieramy ten czas oficjalnie ze śpikiem obojga dzieciuf, co by było wiadomo, że jesień i okres przeziębień tuż tuż. W domu pachnie miętą i eukaliptusem. Trzeba odświeżyć apteczkę domową, bo się okazało, że ma sporo braków. Ale to nie o tym dziś będzie. Miska moja rozpoczęła pierwszą … Czytaj dalej Witaj szkoło!

Giewont, Śpiący Rycerz

Z Tatrami naszymi poznałam się mając lat 17. Moje pierwsze wakacje z chłopakiem i jego rodziną. Kilka dni w których On prowadzał mnie szlakami a moje serce z każdym krokiem wypełniała coraz większa miłość do gór. Wtedy już czułam, że będę wracać. Nie wiedziałam jak, kiedy a już tym bardziej za co, ale byłam pewna, … Czytaj dalej Giewont, Śpiący Rycerz

Poszłam polatać. Zaraz wracam.

Wioletta uwielbiała uczucie wysokiego poziomu adrenaliny. Nigdy nie lubiła monotonii a w jej życiu zawsze się coś działo. Niekoniecznie dobrego, ale lepsze to niż nic, niż nuda. To co zakazane, najlepiej smakuje. To co nieznane, najbardziej kusi. W ogóle wszystko co odstaje nawet lekko od normy jest lepsze. Jako nastolatka testowała życie. Jego miarę, siłę. … Czytaj dalej Poszłam polatać. Zaraz wracam.

Znów ich zawiodłam..

W Anglii trwa drugi tydzień szkolnych wakacji. Pierwszy minął wspaniale. Mieliśmy upały, takie prawdziwe ponad trzydziestostopniowe. Od rana życie toczyło się w ogródku. Basen, woda, Słońce. Wrzuciłam na luz i czas spędzałam z dziećmi. Tak prawdziwie. Żadnej miotły i szmaty. W kuchni tylko obiady co dwa dni ogarniałam. Totalny relaks. Siedzielismy razem w basenie, gotowaliśmy … Czytaj dalej Znów ich zawiodłam..

Czasy czy my? Kto się zmienił??

Chyba większość z nas, dzieci PRL-u i pozostałości po nim może utożsamic się z wyżej zamieszczonym obrazkiem. Urodziłam się w '82 roku, trzepak był naszym codziennym miejscem spotkań a wyobraźnia i kreatywność w wymyślaniu coraz to nowych zabaw z ów trzepakiem w roli głównej, były wyznacznikiem dziennej dawki adrenaliny. Były jeszcze place zabaw obok każdego … Czytaj dalej Czasy czy my? Kto się zmienił??

Mój mały Misiu Pysiu

Mój malutki Misiu Pysiu, jesteś moim drugim dzieckiem. Jak najbardziej chcianym, upragnionym i planowanym. Twoja starsza siostra wiedziała od początku, że mamusia ma bejbi w brzuszku. Tuliła Cię, całowała, mówiła do Ciebie i przystawiała ucho do mojego pępka nasłuchując, czy jej odpowiadasz. Przygotowywaliśmy ją na Twoje przybycie, przez całe czterdzieści tygodni. Przecież to taka duża … Czytaj dalej Mój mały Misiu Pysiu

O tych gejach i lezbach…

No właśnie tak pogardliwie się o nich mowi: gej, lezba, pedał, ciepły, homo - niewiadomo.. A czy nas heteryków tak nieludzko się nazywa? No nie. My jesteśmy niby Ci "normalni", więc to nie my odstajemy od ogółu. Możemy rzucać obelgi, jesteśmy w większym stadzie, siłą rzeczy mamy mocniejsze przebicie. A tak naprawdę, wspólny mianownik prowadzi … Czytaj dalej O tych gejach i lezbach…

O Wróżko Czarodziejko…

Poniedziałek wieczór. Dzieci śpią. Siedzimy z Jaśkiem na kanapie. To ta pora, kiedy gapimy się w telewizor nic do siebie nie mówiąc. To taki nasz czas. Każdy z nas, niby osobno a jednak razem, wyciszamy się po całym dniu. Poskręcane razem nogi. On ogląda jakiś program a ja czytam książkę. Sięgnęłam ostatnio po Kalicińską, zebrało … Czytaj dalej O Wróżko Czarodziejko…

Jak to jest z tą dwujęzycznoscią dzieci?

Byłam dziś na urodzinach z Mią u jej kolegi z klasy. Dwie godziny szaleństwa na kulkolandzie i dwie godziny dla mamy, na podreperowanie stosunków społecznościowych, czytaj: interakcji z innymi rodzicami . Na wejściu zauważyłam znajomą, dosiadłam się do niej i tak sobie gadałysmy o wszystkim i o niczym. Ja Polka, ona Słowaczka, wspólnego mamy ze … Czytaj dalej Jak to jest z tą dwujęzycznoscią dzieci?