Powrót do korzeni, czyli miłość do grobowej deski.

Mamy koniec września. Codzienność znów kręci się wokół szkoły. Wakacje wydają się już tak odległe, jakbym conajmniej myślała o zeszłorocznych wczasach w Polsce. A byliśmy przecież tam zaledwie miesiąc temu. Zaledwie miesiąc temu, dzieciaki biegały boso od rana do wieczora po ogrodzie. Zaledwie miesiąc temu otaczał nas las, rodzina, język polski i dwa ukochane psy. … Czytaj dalej Powrót do korzeni, czyli miłość do grobowej deski.

Giewont, Śpiący Rycerz

Z Tatrami naszymi poznałam się mając lat 17. Moje pierwsze wakacje z chłopakiem i jego rodziną. Kilka dni w których On prowadzał mnie szlakami a moje serce z każdym krokiem wypełniała coraz większa miłość do gór. Wtedy już czułam, że będę wracać. Nie wiedziałam jak, kiedy a już tym bardziej za co, ale byłam pewna, … Czytaj dalej Giewont, Śpiący Rycerz

Czasy czy my? Kto się zmienił??

Chyba większość z nas, dzieci PRL-u i pozostałości po nim może utożsamic się z wyżej zamieszczonym obrazkiem. Urodziłam się w '82 roku, trzepak był naszym codziennym miejscem spotkań a wyobraźnia i kreatywność w wymyślaniu coraz to nowych zabaw z ów trzepakiem w roli głównej, były wyznacznikiem dziennej dawki adrenaliny. Były jeszcze place zabaw obok każdego … Czytaj dalej Czasy czy my? Kto się zmienił??

O tych gejach i lezbach…

No właśnie tak pogardliwie się o nich mowi: gej, lezba, pedał, ciepły, homo - niewiadomo.. A czy nas heteryków tak nieludzko się nazywa? No nie. My jesteśmy niby Ci "normalni", więc to nie my odstajemy od ogółu. Możemy rzucać obelgi, jesteśmy w większym stadzie, siłą rzeczy mamy mocniejsze przebicie. A tak naprawdę, wspólny mianownik prowadzi … Czytaj dalej O tych gejach i lezbach…

Kim jest dziś Vi?

Jak już wcześniej wspominałam jestem żoną, matką dwojga dzieci. Swoją karierę porzuciłam, kiedy zaszłam w ciążę. Postawiłam wszystko na jedno kopyto. Postawiłam na rodzinę. Obecnie pracuję tylko dwa dni w tygodniu, w weekendy. Dlaczego tak? Sprawa prosta, ktoś musi opiekować się dziećmi od poniedziałku do piątku, kiedy mąż jest w pracy i odwrotnie w weekend. … Czytaj dalej Kim jest dziś Vi?

Polska czy Anglia? Gdzie jest moj dom?

Polske opuściłam w lipcu 2005 roku. Pojechałam podbijać Rzym. Rzym był moją miłością i pragnieniem, odkąd zobaczyłam go pierwszy raz jak miałam lat czternaście. Jak to często bywa w życiu, miłości nas zawodzą. Z bólem serca i brzucha wsiadłam pierwszy raz w samolot i polecieliśmy (było nas dwoje) do mojej przyjaciółki do Manchesteru. "W centrum … Czytaj dalej Polska czy Anglia? Gdzie jest moj dom?

„Tyle lat w Anglii jesteś i na nowego laptopa Cię nie stać?” 😁

Było to ze 4 lata temu. Moja Miśka Mia Mango była jeszcze malutka. Dostałam smsa z Polski od koleżanki "Rasiu jak masz czas, to wejdź na Skype to pogadamy". Czas średnio miałam, bo Mia tyle co zasnęła a to oznaczało, że mam maksymalnie, przy dobrych wiatrach 40 minut na ogarnięcie obiadu, zjedzenie śniadaniolunchu, wypicie kawy … Czytaj dalej „Tyle lat w Anglii jesteś i na nowego laptopa Cię nie stać?” 😁

O miłościach i o tym jak zostałam żoną „Angola”

Ach ileż tych miłości było... Moje serducho zawsze było spragnione kochania. Pierwszą moją miłością był chłopak mojej mamy siostry, miał na imię Olek. Nie umiałam dobrze jeszcze pisać, więc rysowałam mu czerwone serca w listach.. Ciocia z nim zerwała a wraz z ich zerwaniem moje małe serduszko zostało również opuszczone. A tak serio to moja … Czytaj dalej O miłościach i o tym jak zostałam żoną „Angola”