O tych gejach i lezbach…

No właśnie tak pogardliwie się o nich mowi: gej, lezba, pedał, ciepły, homo - niewiadomo.. A czy nas heteryków tak nieludzko się nazywa? No nie. My jesteśmy niby Ci "normalni", więc to nie my odstajemy od ogółu. Możemy rzucać obelgi, jesteśmy w większym stadzie, siłą rzeczy mamy mocniejsze przebicie. A tak naprawdę, wspólny mianownik prowadzi … Czytaj dalej O tych gejach i lezbach…

O Wróżko Czarodziejko…

Poniedziałek wieczór. Dzieci śpią. Siedzimy z Jaśkiem na kanapie. To ta pora, kiedy gapimy się w telewizor nic do siebie nie mówiąc. To taki nasz czas. Każdy z nas, niby osobno a jednak razem, wyciszamy się po całym dniu. Poskręcane razem nogi. On ogląda jakiś program a ja czytam książkę. Sięgnęłam ostatnio po Kalicińską, zebrało … Czytaj dalej O Wróżko Czarodziejko…

Jak to jest z tą dwujęzycznoscią dzieci?

Byłam dziś na urodzinach z Mią u jej kolegi z klasy. Dwie godziny szaleństwa na kulkolandzie i dwie godziny dla mamy, na podreperowanie stosunków społecznościowych, czytaj: interakcji z innymi rodzicami . Na wejściu zauważyłam znajomą, dosiadłam się do niej i tak sobie gadałysmy o wszystkim i o niczym. Ja Polka, ona Słowaczka, wspólnego mamy ze … Czytaj dalej Jak to jest z tą dwujęzycznoscią dzieci?

The Lady of Leisure czyli Kobieta wypoczynku i relaksu. To ja.

Było to stosunkowo dawno. Byłam w pracy, wchodzi czterech policjantów. Stali klienci, lata już przychodzą na kawę od czasu do czasu. Między innymi Carl, najstarszy i najmniejszy z nich wszystkich, dość specyficzne i suche poczucie humoru. Typ albo go kochasz, albo nienawidzisz. Ja byłam jego fanką. Nie dlatego, że mężczyzna w uniformie i to tamto. … Czytaj dalej The Lady of Leisure czyli Kobieta wypoczynku i relaksu. To ja.

Przez żołądek do serca? To nie była miłość od pierwszego spojrzenia.

Jak wiadomo wszem i wobec każdy kraj ma swoją kulturę, przyzwyczajenia i kuchnię. Angielska kuchnia chyba nie ma w sobie nic aż tak wybitnie znanego, jak na przykład włoskie spaghetti, francuskie ślimaki czy indyjskie curry. Ogólnie rzecz biorąc, Angielki spędzają mało czasu w kuchni, sięgają raczej po półprodukty i produkty gotowe, aniżeli składniki swieże. Nie … Czytaj dalej Przez żołądek do serca? To nie była miłość od pierwszego spojrzenia.

Morderczy przeciąg.

Wczoraj wieczorem leżąc już w łóżku i czekając aż któreś z dzieciaków się przebudzi (bo to taka ich tradycja, jak tylko rodzice położą głowy na poduszki), Jaśko zapytał mnie o czym będę pisać jak mi się pomysły skończą. Odpowiedziałam, że póki co o to się nie martwię. Spójrz na nas, w naszym życiu ciągle się … Czytaj dalej Morderczy przeciąg.

O ciąży. Jak miało być a jak było.

Pamiętam jak moja znajoma z pracy zaszła w ciążę. Była w trzecim miesiącu i zaczęła marudzić, że bolą ją plecy, że nie może się schylać, że jej ciężko. Pomyślałam sobie, że wali śceme jak nic, będzie teraz grać "nic nie mogę zrobić bo jestem w ciąży". No bo przecież ja jestem wszystko wiedząca. Ja wiem … Czytaj dalej O ciąży. Jak miało być a jak było.

Kim jest dziś Vi?

Jak już wcześniej wspominałam jestem żoną, matką dwojga dzieci. Swoją karierę porzuciłam, kiedy zaszłam w ciążę. Postawiłam wszystko na jedno kopyto. Postawiłam na rodzinę. Obecnie pracuję tylko dwa dni w tygodniu, w weekendy. Dlaczego tak? Sprawa prosta, ktoś musi opiekować się dziećmi od poniedziałku do piątku, kiedy mąż jest w pracy i odwrotnie w weekend. … Czytaj dalej Kim jest dziś Vi?